Results 10 of 30
|
[ FICTION]
|
| ... nikt nie znał na dworze. Wreszcie w kuchni znaleźli małą, biedną dziewczynkę, która powiedziała: - Mój Boże, słowik! Znam go doskonale! Jakże cudnie śpiewa! Co wieczór wolno mi zabierać z kuchni trochę resztek, zanoszę je mojej biednej, chorej matce, która mieszka na wybrzeżu; a kiedy w nocy wracam od niej i ... |
|
[ FICTION]
|
| ... tu samotnie i smutno, kiedy się poznało życie rodzinne, nie można się do tego przyzwyczaić. Nie mogę tu wytrzymać! Dzień jest taki długi, a wieczór jeszcze dłuższy. Nie jest tu wcale tak jak u ciebie, gdzie twój ojciec i twoja matka tak mile rozmawiają i gdzie ty i wszystkie kochane ... |
|
[ FICTION]
|
| ... zwykły zapach tego kwiatu; zauważył to również skowronek, a chociaż był osłabiony z pragnienia i w męce wyrywał zielone trawki, nie ruszył kwiatka. Nadszedł wieczór i nikt nie przyszedł, i nie przyniósł ptaszkowi kropli wody; wtedy skowronek wyciągnął swoje piękne skrzydła i potrząsał nimi kurczowo, jego śpiew brzmiał jak zbolały ... |
|
[ FICTION]
|
| ... kosz targowy przynosi mi z miasta nowiny. - Gaduła z ciebie - rzekło krzesiwo i uderzyło tak stalą w krzemień, że sypnął iskrami - Urządźmy sobie wesoły wieczór. - Tak, pomówmy o tym, kto z nas jest najdostojniejszy! - Nie! Musiałbym mówić o sobie - rzucił gliniany garnek - a tego nie lubię. Niech każdy z nas ... |
|
[ FICTION]
|
| ... każdy robi, co chce! - Tak, hałasujmy! - zawołały wszystkie sprzęty. Ale nagle weszła służąca. Całe zebranie zmartwiało. Każdy sprzęt był pewny, że gdyby jego posłuchano, wieczór wypadłby wspaniale. Służąca zaświeciła zapałkę i roznieciła ogień. Ach, jakże trzaskał i świecił! - Każdy widzi teraz, że jesteśmy pierwsze w całej kuchni - rzekły z dumą ... |
|
[ FICTION]
|
| ... z jej włosów i sukni, lała się do trzewików i wytryskiwała z ich końców w górę. Nie był to jednak koniec niespodzianek na ten wieczór - nieznajoma oświadczyła, że jest tą jedyną prawdziwą, poszukiwaną księżniczką! - Ano, przekonamy się zaraz - pomyślała królowa-matka, ale głośno nie rzekła nic. Poszła razem ze służkami, ... |
|
[ FICTION]
|
| ... jeśli wygrasz! - Zgoda - powiedział chłop i zakład stanął. Włożyli worek na wózek karczmarza, potem sami na niego wsiedli i niedługo dotarli na miejsce. - Dobry wieczór! - rzekł gospodarz do żony. - Dziękuję ci mój drogi za dobre słowo - odparła. - Zamieniłem naszego konia! - Majster z ciebie, jak zawsze! - odrzekła obejmując go. - Dostałem za ... |
|
[ POETRY]
|
| ... ‎ ‎ Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie. ‎ ‎ ‎ Jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej. ‎ ‎ ‎ Ciemniej opada każdy wieczór bez słów, ‎ ‎ ‎ trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść. ‎ ‎ ‎ Cztery spojrzenia ścian miasto zamyka na smutek, ‎ ‎ ‎ ... |
|
[ FICTION]
|
| ... grze, trzeba zdobyć przychylność jakiegoś silnego nurtu opinii publicznej. Wziął cylinder i elegancki parasol i wyszedł w poszukiwaniu natchnienia na ulice Londynu. Było pod wieczór: Bogle włóczył się aż do chwili, gdy księżyc o barwie miodu podwoił się na czworokątnej wodzie miejskich fontann. Jego bóg nawiedził go. Bogle przywołał dorożkę ... |
|
[ FICTION]
|
| ... o smoku, który zawsze osłaniał lisicę pomimo jej niewdzięczności i ciągłych przestępstw. Zwężał się księżyc na niebie, a smoki z papieru i bambusa co wieczór przynosiły tę samą historię, w prawie nie zmienionej wersji. Wdowa niepokoiła się i popadała w zamyślenie. Kiedy księżyc wypełnił się na niebie i w czerwonej ... |
|
[ FICTION]
|
| ... się nieunikniony koniec. Wdowa zrozumiała. Rzuciła swoje dwie szable do wody, uklękła na łodzi i kazała się zawieźć do flagowego statku cesarskiej floty. Był wieczór; niebo było pełne smoków - tym razem żółtych. Wdowa powtarzała szeptem jedno i to samo zdanie. "Lisica wraca pod skrzydło smoka" - powiedziała, wchodząc na pokład. Apoteoza ... |




